Poniedziałek 30.03.2020:

 

1. Słuchanie opowiadania A. Widzowskiej ,,Powrót bociana".
 

Olek pojechał na kilka dni do babci i dziadka. Pogoda była piękna, a w powietrzu czuło się zapach nad-chodzącej wiosny. Nadchodził czas powrotu ptaków, które odleciały do ciepłych krajów.
– Widzisz, co jest na dachu stodoły u sąsiada? – zapytał dziadek.
– Jakieś gałęzie. Dlaczego są tak wysoko? – zapytał chłopiec.
– To jest gniazdo bociana.
– Dziadku, tam nikogo nie ma.
– Jego mieszkańcy na pewno są teraz na łące i szukają pożywienia.
– Szkoda, że nie mamy wysokiej drabiny. Ja bym tam wszedł – powiedział chłopiec.
– Mogłyby się nas wystraszyć i opuścić gniazdo. Nie wolno przeszkadzać ptakom.
– Nie widać ani jednego bociana. Może zostały w Afryce?
– Z pewnością wróciły. Wkrótce z jajek wyklują się małe bocianiątka. A może nawet już się wykluły.
– I one też kiedyś odlecą?
– Tak, kiedy trochę podrosną i nabiorą sił.
– Ja bym tak nie umiał, chociaż już urosłem – stwierdził Olek.
– Ja też nie – odparł ze śmiechem dziadek. – Brakuje nam skrzydeł.
– I dziobów – dodał chłopiec.
Po drodze dziadek opowiadał Olkowi o ptakach, które odlatują przed nastaniem zimy, i wymienił czajki, jerzyki, słowiki, szpaki, skowronki, żurawie, jaskółki i bociany.
– Jerzyki? – zdziwił się chłopiec. – Przecież jeże nie latają!
– Jerzyki to gatunek ptaków. Tylko nazwa jest podobna, choć inaczej się ją zapisuje.
Nagle nad ich głowami przeleciał bocian, a potem drugi. Wylądowały prosto w gnieździe.
– Miałeś rację, dziadku! – zachwycił się Olek. – Już są! Skąd wiedziałeś?

– Wczoraj słyszałem ich klekotanie: kle, kle, kle.
– Kle, kle, kle! – powtórzył Olek.
Po powrocie do domu babcia poczęstowała ich pyszną szarlotką, a kiedy usłyszała historię o bocianach, od razu znalazła kolorową książkę i przeczytała Olkowi wierszyk:
Kle, kle
Klekotaniem zbudził bociek
całe gniazdo swoich pociech.
Kle, kle dzwoni w ptasich główkach
niczym głośna ciężarówka!
– Znowu tatko tak klekoce,
że zarywa boćkom noce?
Czemu tatuś nasz kochany
taki dziś rozklekotany?
Bocian skrzydłem dziób zasłania,
sen miał nie do wytrzymania!
– Ach, obudźcie mnie już, błagam,
bo was chciała połknąć żaba!

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania i ilustracji w książce.
- Dokąd pojechał Olek?
- Gdzie miał swoje gniazdo bocian?
- W jaki sposób przychodzą na świat małe bociany?
- Po czym dziadek poznał, że przyleciały bociany?
- Jakie ptaki odlatują na zimę do ciepłych krajów i wiosną wracają do Polski?

2. Prezentacja zdjęć ptaków powracających do nas wiosną.

Zdjęcia: szpaka, skowronka, jaskółki, bociana, kukułki
Pokazujemy zdjęcia ptaków i podaje ich nazwy. Dzieci uczą się rozpoznawać ptaki. Na każdym zdjęciu wskazują wymienione części ciała ptaka: głowę, dziób, oko, tułów, skrzydła, ogon, nogi.

Szanowni Rodzice!
Zachęcamy Państwa do przesyłania nam zdjęć z aktywności dzieci (np. wykonanych zielonych ogródków lub prac plastycznych) na nasze e-maile podane na dole strony. Zdjęcia umieścimy w galerii naszej grupy:)
 
Pozdrawiamy,
Nauczycielki  z grupy MISIE

3. Karta pracy-połącz ptaki i ich cienie

4. Ćwiczenie ruchowe- bociany

Dzieci biegają  i machają szeroko rozpostartymi ramionami, udając lecące bociany. Na hasło : "Gniazdo" – lądują, składając skrzydła blisko ciała, i stają na jednej nodze (druga może być ugięta w kolanie), głośno przy tym klekocą z radości.

oprac.: W. Milewska, M. Kołodziejczyk, K. Jaworska

Wtorek 31.03.2020

Wiosenny ogródek

1. Słuchanie wiersza K. Datkun-Czerniak ,,Wiosna”.

 

Wiosna w zielonej sukience
nogami bosymi stąpa.
I gdzie stopę stawia,
tam… to chyba czary –
wiosenny kwiat zostawia.
Po spacerze wiosny
świat zmienia się cały.
Ptaki wśród zieleni
radośnie śpiewają,
motyle fruwają,
świerszcze cicho grają.
Kwiaty kolorowe
wśród traw zakwitają.
Gdyby nie ty, wiosno,
i te twoje czary,
to świat byłby pewnie
i smutny, i szary.

Krótka rozmowa na temat wysłuchanego wiersza.
Możemy wykorzystać własne ogrody do omówienia zmian zachodzących w przyrodzie.

 

2. Zabawa matematyczna
Łodyżka tulipana (narysowana) sześć płatków wykonanych z dowolnego materiału.
Prezentujemy obrazek kwiatka bez płatków. Pytamy: Czego mu brakuje? Dokładamy dwa płatki, a dziecko je przelicza. Następnie dokleja kolejne płatki i ponownie prosimy o przeliczenie. Mówimy: Wiosną wieje wiatr. Zdmuchnął dwa płatki. Ile ich teraz jest? Zabawę można modyfikować zgodnie z możliwościami i zainteresowaniem dzieci.

 

3. Ćwiczenie grafomotoryczne Tulipan.
Dzieci łączą kropki, a następnie kolorują powstały rysunek.

oprac.: W. Milewska, M. Kołodziejczyk, K. Jaworska

Środa 1.04.2020

"Koty i kotki"

1. Śpiewanie piosenki "Maszeruje wiosna":

 

2. Słuchanie wiersza B. Szelągowskiej "Kotki i kotki".


Mleka nie piją
i nie biegają.
I – jak to kotki –
futerka mają.
Lecz – dziwna sprawa
– na drzewie rosną:
szare, puchate...
I tylko wiosną!
Patrzcie – na stole
wazon z baziami!
A gdzie są kotki?
Zgadnijcie sami!

Krótka rozmowa na temat wysłuchanego wiersza.

3. Ćwiczenie małej motoryki – lepienie bazi z plasteliny.
Karta pracy-bazie. Potrzebne będą : kredki, plastelina lub wata i klej.


 

Dzieci kolorują wazon i gałązki. Następnie toczą z waty lub plasteliny małe, białe lub szare, kuleczki, które przylepiają do gałązek . Wazon z baziami gotowy:)

Powodzenia!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4. Małe koty- zabawa naśladowcza

Dziecko porusza się swobodnie po dywanie. Na hasło „koci grzbiet”  dziecko przyjmuje pozycję na czworakach z wyprostowanymi nogami i wysoko uniesionymi biodrami. Na hasło „kotek zwija się w kłębek”- dziecko kładzie się na podłodze, ugina nogi w kolanach i przyciąga je do tułowia.

oprac.: W. Milewska, M. Kołodziejczyk, K. Jaworska

Czwartek 2.04.2020

1. Dziecko słucha rechotu żab:

Następnie odpowiada na pytanie: Czy rozpoznajesz, kto wydaje taki charakterystyczny głos?

 

2. Ćwiczenia buzi i języka „Żabie miny” ( rozszerzanie warg w uśmiechu              i ściąganie ich, ściąganie ust w prawo, w lewo, wysuwanie języka do przodu     i cofanie go, w pozycji prostej unoszenie języka do góry, na dół, na prawo, na lewo, oblizywanie warg)

3. Słuchanie opowiadania B. Forma „Zielona żabka”

Zielona żabka nad stawem mieszkała. Siadała na olbrzymim liściu i wciąż rozmyślała.
- Ach, jaka jestem brzydka, zielona, jak glony w stawie. Nie wyglądam wcale ciekawie. Kto taką brzydką zechce mieć żonę. Dlaczego wszystko mam takie zielone!
W pobliżu żabki ważka usiadła. A żabka na to:
- Jaka powabna. Wszyscy uwagę na nią zwracają, barwy jej bardzo mnie zachwycają.
Nagle biedronka się pojawiła.
- Czemu się smucisz sąsiadko miła? Bezchmurne niebo, piękna pogoda a w stawie czysta i chłodna woda.
- Biedronko, piękna twoja sukienka. Ciągle zazdrośnie na nią ktoś zerka. Jam nieszczęśliwa w swojej zieleni, kolor mój nigdy już się nie zmieni.
Wtem dumnie bocian przez łąkę kroczy. Otwiera mocno swe bystre oczy.
- Jak tu zielono, moi kochani, że aż się w głowie kręci czasami.
We wszystkie strony zerka ciekawie.
- Och, może żabka siedzi gdzieś w trawie. Pora śniadania właśnie nastała, drobna przekąska by się przydała.
Żabce serduszko mocno zabiło - kiedy mnie ujrzy nie będzie miło. Widok bociana to nie zabawa. Dobrze że wkoło zielona trawa. Teraz rozumiem - barwa zielona, specjalnie dla mnie jest przeznaczona. Trudno mnie dostrzec zatem bocianie, chyba gdzie indziej zjesz dziś śniadanie.

Krótka rozmowa na temat tekstu:
- Dlaczego żabka była smutna?
- Kogo żabka spotkała na łące?
- Kto chciał ją zjeść?
- Czy udało się bocianowi złapać żabkę?
- Dlaczego bocian nie dojrzał żabki w trawie?

4. Propozycja wykonania zabawki zręcznościowej– „żabka łapiąca muchę”. Zadaniem żabki jest złapanie muszki. Do zrobienia zabawki będą potrzebne : rolka po papierze toaletowym, farby, pędzel, kubek, podkładka, tektura, czarny marker, nożyczki, wstążeczka, sznurek ok. 20 cm, zszywacz, klej.

-Malujemy rolkę po papierze toaletowym na zielono.

- Z tektury wycinamy podwójnie kształt muchy, czarnym markerem rysujemy kształt owada na obu częściach wzoru. Przy pomocy zszywacza mocujemy wstążeczkę pomiędzy obiema częściami muchy. Muszka powinna być dość ciężka więc możemy użyć kilku zszywek.

- Rolkę spłaszczamy na jednym z końców. Do środka rolki wkładamy sznurek, tak by muszka pozostawała na zewnątrz rolki- sznurek mocujemy zszywaczem, również przy pomocy zszywacza spinamy całe zakończenie rolki.

- Rysujemy 4 żabie łapki z tektury i wycinamy. Przy pomocy zszywacza mocujemy łapki na tułowiu żaby.

- Na kartce rysujemy markerem oczy, wycinamy i przyklejamy żabie. Rolkę w środku kolorujemy na czerwono.

​​​

Zabawa polega na łapaniu żabką muszki. Nie jest to wcale łatwe! Powodzenia:)

oprac.: W. Milewska, M. Kołodziejczyk, K. Jaworska

Piątek 3.04.2020

"Wiosenne zabawy ruchowe"

Zachęcamy wszystkich Rodziców do wykonywania zabaw ruchowych w oparciu

o Metodę Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne.

Dzieci bardzo je lubią:)

  1. „KWIETNIOWY SPACER” – dziecko i rodzic znajdują się w pozycji siedzącej,  każdy nazywa swoje części ciała i jednocześnie wykonuje konkretny ruch:


- poznajemy swoje rączki- dziecko i rodzic oglądają swoje ręce, machają do siebie,
- rączki witają się z nóżkami- dotykamy stóp,
- paluszki spacerują dalej i spotykają kolanka,
- po kolankach mamy brzuszek, głaszczmy i masujemy,
- paluszki idą dalej i witają się z szyjką, kręcimy szyjką raz w jedną, raz w drugą stronę,
- po szyi poznają paluszki buźkę- pokazują oczy, dotykają nos, liczą dziurki

w nosie, pokazują brodę,
- paluszki – wędrowniczki głaszczą włosy i spotykają uszy, liczą uszy,
- poprawianie fryzury.

2. ,,PACZKA”-  dziecko siedzi zwinięte w ,,kłębek” na podłodze, rodzic klęcząc naprzeciwko, próbuje  rozpakować ,,paczkę”- dziecko.

   

3. ,,WIOSENNY NASTRÓJ”- dziecko i rodzic siedzą naprzeciwko siebie: rodzic wykonuje dowolne ruchy, gesty, dziecko naśladuje je. Po chwili należy dokonać zmiany ról.

  

4. ,,ROWEREK" dziecko i rodzic leżą na plecach na podłodze z nogami uniesionymi w górę i ugiętymi kolanami, stopy rodzica są oparte o stopy dziecka. Następnie wspólnie wykonują tzw. rowerek.

5. ,,TU PŁYNIE RZECZKA”- rodzic wykonuje masaż na plecach dziecka według instrukcji (dziecko może leżeć na brzuchu lub siedzieć). Później należy dokonać zmiany ról.

Tu płynie rzeczka (na plecach kantem dłoni wykonujemy ruch falisty),

tędy przeszła pani na szpileczkach (opuszkami palców stukamy w plecki).

Tu stąpały słonie (stukamy zaciśniętymi pięściami posuwając się na plecach z dołu na górę),

I biegły konie (jak wyżej, ale w drugą stronę z góry na dół).

Wtem przemknęła szczypaweczka (delikatnie poszczypujemy karki szyje dziecka, aż zareaguje ono śmiechem),

zaświeciły dwa słoneczka (powoli obiema dłońmi jednocześnie, masujemy plecy dziecka ruchami okrężnymi),

spadł drobniutki deszczyk (opuszkami palców stukamy w plecki).

Czy  cię przeszedł dreszczyk? (szczypiemy delikatnie w kark lub w bok pleców)

Życzymy udanej zabawy 😊

oprac.: W. Milewska, M. Kołodziejczyk, K. Jaworska