22.06.2020

Temat dnia: Jedziemy nad morze

 

  1. "Na morzu" Zaczynamy od zabawy oddechowej, zabawy logorytmicznej i zabawy muzyczno- ruchowej. 

 

2. Słuchanie wiersza i krótka rozmowa.

„Na plaży” – praca z wierszem J. Ratajczaka.

Chlapu-plastu, już od brzasku

Budujemy miasto z piasku

Piękne miasto nad miastami

W jakim nie mieszkamy sami

Domy barwne aż nad podziw

Fruwa się w nich, czy też chodzi?

Można by tu żyć wspaniale

Gdyby deszcz nie padał wcale

Po wysłuchaniu utworu R. zadaje pytania dotyczące treści: Co budowały dzieci?, Gdzie można zbudo­wać zamek z piasku?; Co wykorzystujemy do budowy takiego zamku?

 

3. „Co można robić na plaży?” – zabawa słownikowa. R. zadaje dziecku pytanie Co można robić na plaży? R. pomaga dziecku w udzielaniu odpowiedzi, ze szcze­gólnym zwróceniem uwagi na kwestie dotyczące bezpieczeństwa.

4. „Muszelki i kamyki” – zabawa dydaktyczna – układanie rytmów 2- i 3-elemen­towych. R. gromadzi materiał przyrodniczy i układa z dzieckiem rytmy – najpierw R., później dziecko. Razem sprawdzają poprawność wykonania zadania.

5. Na koniec znana i lubiana piosenka "Opalamy brzuszki i plecy"

Opalamy nad morzem, opalamy brzuszki
A jak brzuszki opalimy, to się odwrócimy.
Opalamy nad morzem, opalamy plecy
A jak plecy opalimy, to się odwrócimy.

Opis: dziecko leży na podłodze, raz na plecach, raz na brzuchu. Gdy się obraca, wykonujemy mu delikatny masażyk.

23.06.2020

Temat: W góry

Na początek zapraszam do zabaw ruchowych .

 

2. Posłuchaj opowiadania Z. Staneckiej „Basia i wyprawa w góry”

 

Basia pojechała z Tatą w góry. Od dawna planowali wyprawę, ale zawsze Tacie wypadało coś ważnego i musieli przekładać wyjazd. Najpierw bardzo długo jechali nocnym pociągiem i Basia nie mogła zasnąć, tak była przejęta. Co chwilę zwisała z górnej kuszetki i zagadywała:  – Długo będziemy jechać?

– Mhm... – mruczał Tata. I dodawał: – Uważaj, Basiu, bo spadniesz, gdy pociąg szarpnie.

I zaśnij wreszcie!

W końcu dojechali.

– Wstajemy! – zawołał Tata, zdejmując koc z rozespanej Basi. – Tylko mięczaki śpią, kiedy góry wzywają!

Zjedli śniadanie w barze mlecznym, założyli plecaki i ruszyli w góry.

– Tato... – spytała Basia po chwili. – Dlaczego idziemy asfaltem? Przecież w górach chodzi się po kamieniach.

– Najpierw idzie się asfaltem – wyjaśnił Tata – żeby dojść do kamieni.

– A daleko idzie się tym asfaltem?

– Jeszcze trochę.

– Wolę kamienie – oświadczyła Basia. – Ile jeszcze zakrętów, zanim dojdziemy do kamieni?

– Nie pamiętam, Basiu. Może sześć?

– To ja będę liczyła – powiedziała Basia. – Jeden...

Gdy minęli sześć zakrętów, okazało się, że czekają ich jeszcze trzy.

– Tato... – spytała Basia, gdy od jakiegoś czasu szli po kamieniach. – Kiedy wyjdziemy z lasu? Mówiłeś, że w górach są widoki.

 – Niedługo, Basiu.

– Wolę, jak są widoki – powiedziała Basia. – Ile musimy minąć mostków, żeby zaczęły się widoki?

– Chyba osiem – odpowiedział Tata. – Może jednak nie licz, Basiu. Nie lepiej rozejrzeć się wokół? Zobacz, jakie piękne drzewa tu rosną!

– Mogę patrzeć i liczyć! – zawołała Basia i pobiegła na pierwszy mostek, żeby zobaczyć, jak woda przepływa po ogromnych głazach.

– Tato... – zaczęła Basia po jakimś czasie. – Jestem zmęczona. I chce mi się jeść.

– Tylko mięczaki... – zaczął Tata, ale zawiesił głos i dokończył: – Ja też jestem głodny.

Usiedli więc na drewnianej ławeczce i zjedli kanapki (...). Szli potem jeszcze długo i okazało się, że nie osiem, tylko jedenaście mostków muszą minąć,

zeby wyjść z lasu i zacząć podziwiać widoki.

– Tato... – powiedziała Basia. – Ile musimy iść, żeby dojść do schroniska?

Oj, Basiu – odpowiedział Tata. – Tylko mięczaki myślą o schronisku, kiedy wokół jest tak pięknie. Do schroniska doszli parę godzin później. Basia zjadła czekoladę na pokrzepienie, posiedziała pięć minut, a potem pobiegła nad staw. Tata usiadł na głazie nad wodą i pił herbatę z termosu. Położył się potem na brzegu i zamknął oczy. Chwilę potem Basia stanęła nad nim i spytała:  – Kiedy ruszamy dalej?

– Dalej?! – Tata spojrzał na nią przerażony. – Myślałem, że jesteś zmęczona!

– Coś ty, Tato! – Basia roześmiała się. – Tylko mięczaki odpoczywają, kiedy jest tyle gór do włażenia!

Rozmowa kierowana pytaniami R.:

Dokąd pojechali Basia z tatą?

Czym jechali w góry?

Co Basia liczyła, zanim pojawiły się kamienie na drodze?

Na co weszła Basia, żeby zobaczyć, jak płynie woda po ogromnych głazach?

Co Basia chciała oglądać w górach?

Co dziewczynka zjadła w schronisku?                  

3. „Gdzie jedziemy na wakacje?” – zabawa słownikowa. R. pyta dziecko o to, dokąd wybiorą się na wakacje. Dziecko opowiada na podstawie własnych doświad­czeń lub na podstawia podpowiedzi Rodzica.

4. „W górach” – praca z obrazkiem. Dziecko opisuje wygląd gór, ich kształt, kolory oraz sposób spędzania czasu wolnego.

5. „Medal dla taty”- praca plastyczna, Pokoloruj obrazek , który znajduje się w załączniku. Dzisiaj Dzień Ojca- złóż życzenia i wręcz obrazek swojemu tatusiowi- na pewno będzie zachwycony!:)

24.06. 2020

Temat dnia: Wakacje na wsi.

 

1. Lato – J. Graban - gimnastyka buzi i języka. R. czyta tekst, dziecko wykonuje odpowiednie ruchy.

Zbliża się lato. Za oknem słychać było śpiew ptaków (dziecko naśladuje głosy ptaków). Języczek wybrał się do lasu na poszukiwanie oznak wiosny. Jechał na koniu („kląska”, uderzając szerokim językiem o podniebienie). Na łące zobaczył bociany (wymawia kle, kle). Zatrzymał się na leśnej polanie (wymawia prr). Zsiadł z konia, rozejrzał się wokoło (oblizuje wargi ruchem okrężnym). Świeciło słońce, wiał delikatny wiatr (wykonuje krótki wdech nosem, chwilę zatrzymuje powietrze – bezdech – i długo wypuszcza ustami). Było ciepło i przyjemnie (uśmiecha się rozchylając wargi). Na skraju polany zakwitły letnie kwiaty. Pach­niało latem (dziecko oddycha głęboko, wdychając powietrze nosem, wydychając ustami) języczek pochylił się i powąchał kwiaty (wdycha powietrze nosem, wy­dycha ustami) i kichnął (kicha wymawiając apsik). W tym momencie zauwa­żył przeciskającego się przez zarośla zaspanego jeża (ziewa; przeciska język między złączonymi zębami). Zrobiło się późno. Języczek wsiadł na konia i poga­lopował do domu („kląska”, uderza szerokim językiem o podniebienie).

2. Obejrzyjcie film Wędrówki Skrzata Borówki - odc. 9 - Pole

 

3. „Na wsi” – rozmowa kierowana pytaniami. R. zadaje pytanie: Jak można spędzić wakacje na wsi?; Czy dziecko może po­magać dorosłym w pracach polowych?; Jak bezpiecznie można bawić się na wiej­skim podwórku?

 

4.  „Kurczątka do kurnika” – zabawa muzyczno-ruchowa. Rodzic. rozkłada na podłodze kartkę dla dziecka, która będzie domkiem – kurnikiem. Dziecko zajmuje miejsce na kartce i kuca. Gdy usłyszy melodię naśladuje małe kurczątko – chodzi po mieszkaniu i naśladuje dziobanie ziarenek. Na przerwę w muzyce powraca do swojego domku i odpoczywa.

Czwartek 25.06

Temat: Wakacje w mieście.

1. Zaczynamy od zabaw ruchowych .

2. Jedziemy na wakacje – praca z wierszem Cz. Janczarskiego.

 Jedziemy na wakacje

do lasu, nad wodę.

Prosimy ciebie, słonko

o piękną pogodę.

Jedziemy na wakacje

nad morze, na plażę.

Kolorowe muszelki

przynieś, falo, w darze.

Jedziemy na wakacje

w te góry wysokie.

Nie chowajcie się, szczyty,

za mgłą, za obłokiem.

Jedziemy na wakacje

Na Mazury? Może!

Wyjrzyj z krzaków, prawdziwku,

czekaj na nas w borze.

 

Po wysłuchaniu utworu Rodzic zadaje pytania dotyczące treści: Gdzie można pojechać  na wakacje?; A jak można spędzać miło wakacje w mieście?

 

3. „Sposób na nudę” – zabawy słownikowe. Dziecko wymyśla sposoby spędzania

czasu wolnego podczas wakacji (na wsi, w mieście). R. kontroluje wypowiedzi dziecka, zwraca uwagę na to, by dziecko uwzględniało zasady bezpieczeństwa, podkreśla, że dzieci mogą się bawić tylko pod kontrolą dorosłych.

 

4. „Latawce” – rodzinna praca plastyczna. Rodzic przygotowuje szkielet latawca. Zadaniem dziecka/ dzieci jest go pokolorować i ozdobić wg własnego pomysłu. Następnie wszyscy na dworze puszczają latawiec.

Piątek 26.06.

Temat dnia: Bezpieczne wakacje.

 

1.   „Piłeczki” – ćwiczenia oddechowe.

Dziecko siada przy stoliku, naprzeciwko inny domownik. Dmuchają na pingpongową piłeczkę, przesyłając ją do siebie po stole. Zwracanie uwagi na nabieranie powietrza nosem i wypuszczanie go ustami.

 

2. "Wyjeżdżamy na wakacje" – słuchanie wiersza Wiery Badalskiej.

 

Jak wakacje, to wakacje!

Czas wyjazdu bliski.

Zaczynamy dziś od rana

Pakować walizki.

To wcale nie takie łatwe,

kłopot to niemały...

Co wziąć ze sobą,

by wakacje dobrze się udały?

– Najpierw... piłka. – To jest racja.

Gra się w piłkę na wakacjach!

– Wędkę... – A czy są tam ryby?

– Koszyk... – Po co? No... na grzyby.

– Weź materac do pływania

– i... skakankę do skakania. (...)

 

Rozmowa kierowana pytaniami R.:

– Dokąd wyjeżdżały dzieci?

– Co robiły od rana?

– Co zapakowały do walizki?

 

3. „Wakacyjne zabawki” – rozwiązywanie zagadek Joanny Wasilewskiej.

Długi sznurek, rączki dwie.

Skakać z tobą ciągle chce. (skakanka)

 

Trzyma ją rybak, nad wodą stoi,

Rybka ucieka, bo się jej boi. (wędka)

 

Jest okrągła, kolorowa,

Duża albo mała.

Kiedy j odbijasz,

To będzie skakała. (piłka)

 

W namiocie śpisz na nim miękko.

Na wodzie unosisz się lekko.

Lecz pamiętaj, żeglarzu kochany,

że on jest nadmuchany. (materac)

 

4.  „Do widzenia, przedszkole” – praca plastyczna wg pomysłu dziecka. Rysowanie kolegów i koleżanek z przedszkola:)